|
Już
od ponad dziesięciu lat, od czerwca 1992 roku moja osoba stara się dokładnie zrozumieć
i wszechstronnie opisać przesłanie Dersu Uzały. Rezultatem tych starań
jest niewydana jeszcze książka "O obrotach sfer
człowieczych". Oto esencja tego, co moja osoba ma do powiedzenia o tym,
kim był Dersu i co takiego ważnego po sobie pozostawił.
|
Ta
historia zaczyna się sto lat temu w roku 1902, gdy z Warszawy przybywa
do Kraju Ussuryjskiego rosyjski oficer i przyrodnik Władimir Arsenjew.
Tam na jednej z wypraw w niezbadane zakątki tajgi, poznaje niezwykłego
myśliwego, samotnika - Dersu Uzałę. Z czasem między nimi rodzi się wzajemna
fascynacja i przyjaźń na śmierć i życie... Arsenjew uwiecznił Uzałę w dwóch książkach "W Ussuryjskim kraju" i "Dersu
Uzała", na podstawie których film pt. "Dersu Uzała" nakręcił japoński
reżyser Akiro Kurosawa.
|
|
 |
Dersu
miał swą własną, oryginalną mądrość - jak napisał Arsenjew "animistyczną".
Rzeczywiście wydaje się, iż nie był jednym z ludzi, istotą społeczną,
ale raczej częścią przyrody w której żył. Podobne widzenie świata można
odnaleźć w mądrościach znanych z umiłowania kontemplacji natury mistrzów
buddyzmu zen. Z tych obserwacji przyrody wynika, że przeciętny człowiek
jest dziwną, pomieszaną istotą, zachowującą się niczym jeździec, który
zamiast siedzieć wygodnie na grzbiecie konia, jedzie siedząc na końskim
łbie. Zresztą pomimo wysiłku jaki go kosztuje ta chaotyczna jazda, przez
całe swe życie gorąco wierzy w to, iż właśnie taka pozycja jest poprawna,
a wierzchowiec jedzie tam, gdzie to on go pokieruje. By zmienić życie
człowieka należy wpierw zachwiać tę wiarę.
|
|
Podobnie
jak mistrzowie zen, tak też mędrcy i mistycy całego świata od wieków
w różny sposób twierdzą, że wiara w "ja" jest największą iluzją w jakiej
żyjemy. Żaden z nich jednak nie wyraził tego tak, jak Dersu chociaż wielu było
tego blisko. Obok takich myślicieli jak Ramana Maharishi, Krishnamurti, Thomas Merton, Alan
Watts szczególnie wyróżnić mogę Nisargadattę Maharaja z jego "I
am THAT" oraz Douglasa Hardinga z jego "The Science
of the 1st Person". Uzała nie poprzestał tak jak większość na teoretyzowaniu
o różnym "ja", odmiennej tożsamości czy wyrzeczeniu się siebie. Ten leśny mędrzec
bowiem w ogóle nie bardzo potrafił eksplikować. Zrobił krok dalej i to jest
wedle mnie rzecz bez precedensu. Dersu był tak rozbrajająco prostym człowiekiem,
że swą mądrość wyraził (implicite) w samej swej mowie - rezygnacją z użycia
zaimków osobowych.
|
|
Już
starożytny Konfucjusz napisał: "Żeby poprawić świat,
najpierw trzeba poprawić język". Język jest bowiem najsilniejszym
środkiem przekazu. Co więcej, zgodnie ze znanym twierdzeniem Marshalla
McLuhana, język jest także przekazem. Skoro więc najczęściej wypowiadanymi
słowami są zaimki osobowe - "ja, ty, my, wy..." - to właśnie ta treść
jest najbardziej przekonującą, jaką sobie nieświadomie wzajemnie przekazujemy.
Dopóki języki, jakimi mówimy będą utwierdzały nas w tym egocentryźmie,
to my będziemy twórcami świata nastawionego na chwilowe przyjemności ego.
Dopiero, gdy w naszej codziennej mowie ego zostanie odsunięte na bok,
a centralne miejsce zajmie nasze pierwotne, nieme "ja", wtedy nasz świat
stanie się cywilizacją prawdziwie uduchowioną, pełną bożej doskonałości
i miłości.
english wersion
|